Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum



(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 77
» Najnowszy użytkownik: Adam32
» Wątków na forum: 121
» Postów na forum: 205

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 2 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 2 Gość(i)

Ostatnie wątki
I OTO JAKA JESTEM
Forum: O wszystkim
Ostatni post: Katka27
10-31-2017, 09:08 PM
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 1,426
Moje pasje ;)
Forum: Nasze pasje
Ostatni post: Katka27
10-31-2017, 09:04 PM
» Odpowiedzi: 3
» Wyświetleń: 536
Happysad - Ciało Obce (10...
Forum: Rock
Ostatni post: Katka27
10-31-2017, 09:03 PM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 131
pozdrawiam
Forum: Powitania
Ostatni post: Britian
10-25-2017, 12:15 PM
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 135
Witajcie
Forum: Powitania
Ostatni post: Britian
10-25-2017, 12:14 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 197
Lisek
Forum: Powitania
Ostatni post: Britian
10-25-2017, 12:12 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 698
Dlaczego słyszę ciągle te...
Forum: Obsługa czata radiowego i strony radiowej
Ostatni post: sandipuk
10-17-2017, 12:37 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 1,091
KrzysztofTomasz
Forum: Czego brakuje na forum Szpila Radio
Ostatni post: sandipuk
10-17-2017, 12:34 PM
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 1,203
...........Taka zwykła JA...
Forum: O wszystkim
Ostatni post: brzydka
10-09-2017, 10:13 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 77
Nim utonę......
Forum: O wszystkim
Ostatni post: brzydka
10-09-2017, 09:41 PM
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 54

 
  ...........Taka zwykła JA.......
Napisane przez: brzydka - 10-09-2017, 10:13 PM - Forum: O wszystkim - Brak odpowiedzi

Jestem normalną kobietą, mającą przeróżne wspomnienia i wciąż marzenia… Przekroczyłam magiczną podobno liczbę urodzin, zdecydowałam się w końcu zmienić swoje życie i wciąż uparcie pokonuję zakręty tego swojego życia… Pod górkę i z wiatrem w oczy… Ale jednak do przodu… Bo wiem, ze cokolwiek się stanie, to najważniejsze jest żeby znaleźć w sobie siłę, podnieść się i iść dalej… By być szczęśliwą…tak po prostu… 

Na zewnątrz zdaję się być spokojna i opanowana, gdy tak naprawdę w środku przechodzą przeze mnie straszliwe burze emocji…Zmagam się z życiem, bo nie mam wyjścia, a nie że lubię…Ale już wiem, że chociaż można mnie zniszczyć, to chyba jednak…nie można mnie pokonać…Bo przecież jestem zodiakalnym Baranem [Obrazek: icon_wink.gif]
Moje bazgroły…to tylko (albo aż) moje emocje…. Każdy pisze o czym chce i jak chce… Ja o emocjach i z emocjami… To jest mój świat… Tu jestem najbardziej sobą, tu nie muszę chować się za makijażem i uśmiechać się wtedy, kiedy chce mi się wyć… Piszę tutaj o swoich emocjach, piszę co czuję i myślę… To są tylko moje przemyślenia – absolutnie nie czuję się i nie jestem ekspertem w żadnej dziedzinie… Mam zbyt wiele pokory w sobie, aby pouczać kogokolwiek, nigdy tego nie robię… Ale trochę zakrętów w swoim życiu przeszłam, patrzę na nie z perspektywy moich odczuć i emocji, przez co jestem może bardziej „ludzka” dla innych…
 Piszę przede wszystkim dla siebie bo lubię, nie po to, by się komuś podobało… I wiem, że nie każdemu może się tu podobać – rozumiem i szanuję zdanie każdego… I o to samo proszę – o uszanowanie tego mojego świata… Każdy ma prawo do własnego zdania, do własnej opinii.... szanujmy siebie....


  Nim utonę......
Napisane przez: brzydka - 10-09-2017, 09:41 PM - Forum: O wszystkim - Brak odpowiedzi

Najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale pustka w nim samym. A jedyną osobą stojącą na mojej drodze jestem JA. Ja czyli milion małych kawałeczków, na które się kiedyś rozpadłam. I jakoś ciężko jest się pozbierać do końca…
Bo czasami jest tak, że brakuje nam tego jednego jedynego kawałeczka i w poszukiwaniu go gubimy bezpowrotnie malutkie chwile, które spajając się w całość tworzyłyby jeden wielki ogrom szczęścia. Ale czasem ciężko jest spełniać marzenia takim poranionym sercem…

To zaskakujące, że wszystko kryje się w naszych głowach. To tam pojawiają się nasze marzenia, ale też lęki i strach przed tym by je spełniać. Rozsądek i serce są wtedy w ciągłej kłótni…a to bardzo męczące. Jak dobrze byłoby zrobić czasem coś odmiennego, coś wbrew zasadom. Tak by to życie nabrało znów kolorów. Kolorów tęczy…
Chciałabym choć na chwilę nie musieć myśleć racjonalnie i podejmować zawsze rozsądnych, wyważonych decyzji. Zamiast tego dać się porwać życiu. Dlaczego jednak nie mogę, nie potrafię dać się porwać temu wirowi, skoro tego chcę? Na przekór szarej codzienności i własnym problemom, które wydają się nie mieć rozwiązania, przeżywać coś szalonego, coś pięknego? Przecież wiem, że czasem trzeba dać się porwać życiu i poznać wszystkie jego odcienie: ból, radość, uniesienie, cierpienie, szczęście. Przekroczyć granice bezpieczeństwa. Ale zawsze jak jestem już blisko to coś zawalam. Niszczą mnie emocje. Nie rozumiem tego…

Świat pędzi przecież wyjątkowo szybko. Czas ucieka przez palce. A moje dotychczasowe życie do czego prowadzi?… Tylko jak mam pokonać swoje słabości i lęki? Jak dać porwać się normalniejszemu życiu?Wierzę, że do tego niewiele potrzeba. Tylko obok musi być ktoś, kto zdoła przebić się przez barierę, którą sama wokół siebie stworzyłam. Kto sprawi, że odzyskam siebie na nowo. Wciąż wierzę, że taki Ktoś jest. I wtedy wystarczy tylko dać się porwać. Wystarczy żyć. Po swojemu. Prawdziwie. I gonić swoje marzenia…
Nic nie zwalnia nas od walki o samych siebie. Właśnie taka walka ma głęboki sens. Dobrze o tym wiem. Bo każde osobiste zwycięstwo jest więcej warte, niż spektakularnie wygrana wojna. Aby zmieniać swoje życie czasem wystarczy spojrzeć na siebie inaczej. Uśmiechnąć się i nabrać dystansu. A przede wszystkim odpowiedzieć sobie na ważne pytanie: Kim jestem i czego tak naprawdę chcę w życiu? Odpowiedzi…tak naprawdę podobno znajdą się same… Tylko na to potrzeba mi chyba jeszcze trochę czasu… 


  Bo ja marzyć chcę............
Napisane przez: brzydka - 10-07-2017, 11:12 AM - Forum: O wszystkim - Odpowiedzi (1)

W życiu podobno liczą się tylko marzenia. Bez nich jesteśmy niczym więcej niż pyłem na wietrze.Kiedyś bardzo lubiłam marzyć. Łatwo przychodziła mi wiara w to, czego pragnęłam. Dalej lubię marzyć.I chyba wciąż łatwo mi zaufać, że się spełni. Bo to moje głupie serce…ono zawsze wie­rzy we wszystko…

Tylko teraz wiem, że są marzenia jak zapach mgły o poranku. Po pewnym czasie zabiera je podmuch wiatru. Moje życie wiecznie rozmija się z marzeniami. Jak tylko zacznę o czymś marzyć i zacznie się to spełniać - to nieuchronnie doznaję rozczarowania. Nie wiem, może Wy znacie to uczucie, kiedy spełnia się tak do końca Wasze największe marzenie? Bo ja nie… Snucie marzeń nie jest przestępstwem, ale może gdzieś popełniam błąd?..
Bo dla mnie marzenia są wtedy najpiękniejsze, tylko wtedy maja sens, kiedy mam z kim marzyć. Niestety – po takim bujaniu w obłokach moja samotność jeszcze bardziej mi dokucza i jeszcze mocniej boli…
Ktoś powiedział, że „łatwiej jest podróżować, niż się zatrzymać, ponieważ póki zdążasz do celu, możesz tkwić w marzeniach. Dopiero gdy się zatrzymasz, spotykasz się z rzeczywistością”. Podjęłam więc kiedyś ryzyko podróży po marzenia…

Moje marzenia miały się spełniać. Miałam tańczyć nad prze­paścią, dosięgać nieba i gwiazd, nie bać się uno­sić po­nad wszystko. Zapomniałam tylko o jednym. Zapomniałam tylko o tym, że moje marzenia i moja rzeczywistość są jak linie równoległe – nigdy się nie spotkają. Dlatego tak nagle zatrzymałam się w mojej podróży do miejsca, gdzie są zapisane marzenia. Rozbiłam się o niebo… I wiecie…zabolało… Tylko jeszcze nie wiem co bardziej…

Marzyć nikt ni­komu nie zab­ro­nił. Tylko czy jeszcze mam nadzieję, żeby wy­ciągać dłoń ku marze­niom? A może moje pragnienia wypowiadam zbyt cicho? Zbyt nieśmiało? Tylko jak inaczej można wypowiadać marzenia jeśli nie szeptem?…

Może już tylko samo posiadanie marzeń powinno dawać nam radość wewnętrzną i nadzieję na przyszłość? Może właśnie to się powinno liczyć? Może właśnie dlatego nie mogę i nie umiem zrezygnować z mojego największego marzenia? Może wierzę w to, że to czego pragnę chociaż nie dzieje się teraz, to nie znaczy…że nigdy nie nastąpi… Więc dalej będę marzyła, bo jak pisał J.Kofta „Żeby coś się zdarzyło, żeby mogło się zdarzyć – trzeba marzyć”. Bo życie to przecież nadzieja…i wszystkie niedokończone sny…i wszystkie niespełnione marzenia…


  ........
Napisane przez: brzydka - 05-21-2017, 02:45 PM - Forum: O wszystkim - Brak odpowiedzi

„Powiem ci o egoistach. Nawet jeśli wiedzą że cię zranią wchodzą w twoje życie żeby cię skosztować bo jesteś rodzajem istoty której nie chcą przegapić. Zbyt wiele w tobie blasku żeby go nie poczuli. Kiedy więc dobrze się już przyjrzą wszystkiemu co masz do zaoferowania, gdy zabiorą ze sobą twoją skórę twoje włosy twoje tajemnice. gdy uświadomią sobie ile w tym prawdy jaką jesteś burzą nagle ich to poraża. Wtedy pojawia się tchórzliwość. Wtedy osoby za które ich uważałaś ustępują miejsca smutnej rzeczywistości tego jacy są. Wtedy z ich ciała ulatuje wszelka odwaga i odchodzą mówią znajdziesz lepszego ode mnie. Będziesz stała naga wciąż mając ukrytą gdzieś w sobie połowę z nich i płakała. pytając dlaczego to zrobili. Dlaczego cię zmusili żebyś ich kochała skoro nie mieli zamiaru odwzajemnić tej miłości. A oni powiedzą coś w rodzaju po prostu musiałem spróbować. Musiałem dać temu szansę. przecież chodziło o ciebie. Ale to nie jest romantyczne. Nie jest urocze. Myśl że byli tak owładnięci twoim istnieniem że musieli zaryzykować że je zniszczą w imię świadomości że ich ono nie ominęło. Twoje istnienie znaczyło tak mało w porównaniu z ich ciekawością ciebie. Właśnie tacy są egoiści. Igrają z całymi bytami, z całymi duszami żeby zadowolić własną. W jednej sekundzie trzymają cię na kolanach jakbyś była całym światem a w drugiej redukują do zwykłego zdjęcia. Zwykłej chwili. Elementu przeszłości. Jednej sekundy. Połykają cię i szepczą że chcą z tobą spędzić resztę życia, ale gdy tylko poczują strach są już jedną nogą z drzwiami. Nie mając odwagi pozwolić ci odejść z gracją, jakby ludzkie serce tak mało dla nich znaczyło. I po tym wszystkim, po tym całym braniu ten strach… czy to nie smutne i zabawne że ludzie mają dziś więcej odwagi żeby rozebrać cię swoimi palcami niż żeby sięgnąć po telefon i zadzwonić. Przeprosić. Za stratę… i właśnie tak ją tracisz.”


  Muzyka
Napisane przez: X - 03-20-2017, 04:24 PM - Forum: O wszystkim - Odpowiedzi (1)

Szokujące odkrycie: Heavy Metal sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi

Co najlepiej zrobić, żeby się uspokoić? Dla większości może to zabrzmieć absurdalnie, ale według najnowszych badań słuchanie tzw. ostrej muzyki zmniejsza poziom agresji i uspokaja.
Wyniki badań naukowców z Australii opublikowano w prestiżowym periodyku medycznym "Frontiers In Human Neuroscience". Badania przeprowadzono z udziałem 39 wyselekcjonowanych regularnych słuchaczy "ciężkiej muzyki". Osoby te były w wieku od 13 do 34 lat.

Uczestników przez kilkanaście minut poddawano stresowi (chciano celowo wywołać w nich złość) i sprawdzono u nich poziom gniewu. Następnie jedna grupa przez 10 minut mogła posłuchać wybranej przez siebie muzyki. Druga część badanych w tym samym czasie musiała przebywać w ciszy. Na koniec ponownie mierzono poziom gniewu wszystkich uczestników.

Jakie były wnioski naukowców? Grupa, której pozwolono słuchać muzyki, miała znacznie lepsze wyniki. Co ciekawe, utwory (dowolnie wybierane przez uczestników) w większości przypadków odnosiły się do agresji, przemocy i złości, w mniejszym stopniu do smutku i samotności.

źródło: onet.pl
Onet.pl


  8 Marca Dzień Kobiet
Napisane przez: darkoj666 - 03-08-2017, 10:05 AM - Forum: O wszystkim - Odpowiedzi (1)

Wszystkiego Najlepszego Życzę Wszystkim Paniom w Tym Waszym Wspaniałym Dniu Smile


  Voo Voo
Napisane przez: X - 03-07-2017, 04:48 PM - Forum: Rock - Brak odpowiedzi

07.03.2017 Premiera albumu Voo Voo - 7 . Na nowym albumie Voo Voo znajdzie się zaledwie siedem, za to długich utworów, a każdy z nich będzie zatytułowany od kolejnych dni tygodnia.




  Voo Voo
Napisane przez: X - 03-07-2017, 04:47 PM - Forum: Polska muzyka - Brak odpowiedzi

07.03.2017 Premiera albumu Voo Voo - 7 . Na nowym albumie Voo Voo znajdzie się zaledwie siedem, za to długich utworów, a każdy z nich będzie zatytułowany od kolejnych dni tygodnia. 




  1 Marzec Święto Narodowe Żołnierzy Wyklętych,Niezłomnych.
Napisane przez: darkoj666 - 03-02-2017, 01:00 PM - Forum: Nasze pasje - Brak odpowiedzi

Dziś jest 1 Marca 2017. Dziś Obchodzimy Narodowe Święto Żołnierzy Wyklętych. Żołnierzy Podziemia Antykomunistycznego Którzy Walczyli i Przelewali Swą Krew za Wolną Polskę,oddawali swe życie z Myślą o Przyszłych Pokoleniach Polaków. Dla Niektórych z Nich Walka zaczęła się 1 Września 1939. Dla Nich największą Wartością był Bóg,Honor,Ojczyzna !!! Uczcijmy ich Modlitwą i Ciszą .1 marca 1951 r. w więzieniu na warszawskim Mokotowie, po pokazowym procesie, zostało rozstrzelanych siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”. 1 marca obchodzony jest jako Dzień Żołnierzy Wyklętych.Żołnierze Wyklęci Niezłomni Rycerze Narodu Polskiego Cześć ich Pamięci !!! Bohaterowie żyją Wiecznie i są Nieśmiertelni !!! " Czerwona Jarzębina w Ogrodzie Kwitnie Bez, delikatny wiatr owiewa Żołnierzy którzy żyli Prawem Wilka...W Sercu Bóg ,Honor ,Ojczyzna...Wypisane Krwią i Potem Swych Przodków.... "Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski.”Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi – wstępuję do Narodowych Sił Zbrojnych. Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu w Trójcy Świętej Jedynemu, że wiernie będę walczył o niepodległość Polski. Rozkazów wszystkich mych przełożonych będę słuchał i posłusznie będę je wykonywał. Tajemnic organizacyjnych będę wiernie strzegł. W pełni świadomości celu pierwej śmierć poniosę aniżeli zdradzę. Tak mi dopomóż Bóg i święta Syna Jego Męko i Ty Królowo Korony Polskiej. Przysięga Narodowych Sił Zbrojnych.


  Grażyna Łobaszewska - Sklejam się (13.02.2017)
Napisane przez: X - 02-09-2017, 11:06 AM - Forum: Pop - Brak odpowiedzi

"Sklejam się" to tytuł nadchodzącego albumu Grażyny Łobaszewskiej, którego premiera nastąpi 13 lutego. Jak wyjaśnia artystka to opowieść o zrastaniu tego, co w człowieku pęknięte.